|
Fala... @ 2006-11-28 22:41
JAK? Jak można oczekiwac od kogos, kogo sie nie zna, ze ta osoba bedzie sie zwierzac, opowiadac o swoich problemach, dramatach? Nawet najglebsze przeczucie ze mozna tej osobie zaufac, nie powinno byc wyznacznikiem. Nie jest dla mnie. Takie bzdury sa dla dziewczynek z gimnazjum, ktore przyjazn znaja tylko z karteczek zapisanych z pamietniczku-przyjazniczku. Tez taki mialam i lubie do niego zagladac. Czasami zbieram nowe wpisy, ale zeby o ludziach pamietac. Nie zeby na starych stronkach szukac ludzkiego ciepla. Juz nie ten czas. Na takich osobach sie czlowiek ZAWSZE parzy. Wiec czego chca i jakim prawem ingeruja w nie swoj los?
Komentuj [4] Re:"Nemezjo, nemezjo..." @ 2006-11-28 16:37 Nie bardzo wiem w którym miejscu jest tu cos o maturze i moim rzekomym przejmowaniu się takowa - czy to próbna i jakakolwiek inna.
I jeszcze jedno - nie mam w zwyczaju kontaktowac się z kims raz na dwa miechy tylko po to żeby się wypłakać. Z takiej "przyjazni" okazyjnej juz wyrosłam. Przekonałam się, ze ludzie ktorzy sa przy osobie cierpniacej nie zawsze mysla o udzieleniu wsparcia czy pomocy. A może raczej nie tylko o to - w rzeczywistosci często chcemy pomóc komus, aby podreperowac SWOJE samopoczucie, zaleczyć SWOJE kompleksy i SAMEMU poczuć się lepszymi. Nikomu nic teraz nie zarzucam. Ale to już moi Panstwo jest NIEZDROWY egoizm. Komentuj [2] Such a lonely day... @ 2006-11-21 19:28 ... Komentuj [1] Co was to obchodzi? @ 2006-11-14 19:37 To jest pytanie, które chciałabym zadać paru osobom, uwazajacym się za moich przyjaciól. Chciałabym ich zapytac, czy wiedza co robie w wolnych chwilach i czy maja pojecie z kims sie ostatnio spotykam. Moze maja jakies pojecie co mi ostatnio powiedzieli lekarze i de facto u jakich lekarzy bylam? Sadze, ze osoby o ktoych teraz mysle i ktore bycmoze przeczytaja ta notke nie sa w stanie odpowiedziec nawet na polowe tych pytan. Nie mowiac o tym, czy dobrze. Przykro jest zdac sobie sprawe, ze w gruncie rzeczy nie ma sie tylu przyjaciol, ile sie wydawalo kiedys. I w takich chwilach naprawde sie docenia tych, ktorzy sa naprawde. Jutro jest bardzo wazny dzien - ciekawa ilu "przyjaciol" bedzie o tym pamiętać, ilu będzie trzymać za mnie kciuki. Tych, których nie ma przy mnie bezposrednio brak najbardziej. Moze to fakt, ze sa daleko sprawia, ze ich idealizuje, ale im nie musze przypominac o sprawach ktore mnie dotycza... Brak mi ich bardzo, dobrze, ze moja Siostrzyczka przyjedzie niedługo z tej swojej Hiszpanii ^^' Wiem, ze odpowiedzialnosc za przyjazn spoczywa po oby stronach, ale... Ja po prostu nie chce byc wiecej wycieraczka dla cudzych problemow, skoro w sytuacji gdy ja mam problem musze sobie radzic z nim sama. Moze to egoizm - ale to jest ten zdrowy egoizm, moim zdaniem.
Komentuj [3] Nowe hobby @ 2006-10-28 23:23 Otóż to. Potrzeba czasem znalezć sobie sposób na wolne chwile. A lepsze to niż narkomiania. Chyba... Komentuj [2] Trwa miły weekend:-) @ 2006-10-08 16:42 Bardzo miły. Wszystkim takiego życzę:* Komentuj [0] Dissapointment @ 2006-10-06 23:22 Nigdy nie pozwola mi być egoistka, nie mogę mówić o tym czego chcę, o tym, co mi się nie podoba. Kiedy ktos mnie o cos prosi, na przykład o to, żebysmy gdzies poszli nie odmawiam nawet jesli okazuję otwarcie, ze nie chcę... Dlaczego? Bo fakt ten złosci mnie - i każda opcja staje sie dla mnie zła... Jesli nie wyrażę zgody to będę miała poczucie winy, że nie liczę się z cudzym zdaniem i wieczór mile zaplanowany upływa mi pod znakiem irytacji i niezadowolenia. Więc cóż... pójdę i spędzę czas tak, jak tego zupełnie nie chcę... Wiecie czego nie rozumiem? Dlaczego nie napisze tutaj wprost, że chodzi o mojego chłopaka i zdarzające się w najmniej odpowiedniej dla mnie chwilii "nagłe" wyjcia z jego przyjaciółmi, których zw gruncie rzeczy bardzo lubię... Tylko nie umiem sie przyznać przed soba, że chciałabym go chociaż czasem mieć na wyłacznosć dla siebie... Nie wiem, nie umiem ocenić, na ile to złe...
Komentuj [2] Trzecia częsć... @ 2006-10-02 13:02 ...mojego serca dostała dzisiaj całusa w policzek i zniknęła. Stałam przed budynkiem a wsród drzew snuł się wiatr. Wiatr przemian. Komentuj [1] Wieczorowa pora... @ 2006-09-30 17:36 ... oznacza dzisiaj blask swiec, dwie lampki lekkiego białego wina, delikatny materiał na skórze... ciepły oddech... blask najdroższych oczu... Miłego wieczoru życzę. Komentuj [1] Stoję... @ 2006-09-28 21:28 Cichy rytm lekko tętni w mojej głowie Nie wiem, czy dzis mysli me wypowiem... Zagubienie w sercu moim się rozlewa Gdyby skrzydła mieć...Ulecieć niczym mewa! Lecz ja stoję, w niebo patrzę Może wiatr mysli obcosć zatrze? Komentuj [1] |
e-blogi.pl [Załóż blog!] Subskrybuj blogi [Zamknij reklamy] |